Leciałam obok dębowego drzewa i zauważyłam że Ali leciała od niego. Wydawało mi się to dziwne,no bo co by tam robiła.
-Ali!!!-krzyknęłam.
-Co?-zapytała.
-Co robiłaś przy tym drzewie.
-Nic,nic.
-Aha.
I odleciała.Następnego dnia Ali nie było przy wodopoju,a zawsze się tam spotykałyśmy.Wydało mi się to
bardzo dziwne.
C.D.N.
Z dnia 07.07.2014r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz